niedziela, 6 listopada 2011

wyścig szczurów...

...od pięciu lat poznaję zachodnią kulturę na własnej skórze, mieszkam tu i pracuję, a pędzące koło się nie zatrzymuje... tak minęło moje ostatnie sześć miesięcy... aż trudno uwierzyć!
brakuje wieczornych spotkań i godzin rozmów, kolejnych filiżanek herbaty oraz mięsa :) nie ma czasu dla ludzi, najważniejszy jest kolejny projekt...
ale moja wschodnia natura potrzebuje wyskoczyć chociaż na chwile z tego koła gonitwy i zaczerpnąć trochę powietrza, przebywać wśród ludzi!
Cenię sobie wyjazdy do Polski w ostatnim roku, moje opowieści o wschodzie. Mogę wtedy wracać do tych szczególnych chwil we wschodniej kulturze... mam nadzieję, że uda mi się więcej czasu spędzić na blogu i kontynuować moje opowieści...


... a w Anglii coraz więcej antykapitalistycznych protestów... koło się kręci ale już nic nie napędza (?)


http://www.youtube.com/watch?v=GdoQxRJTFSI&feature=related


i w Stanach podobne rzeczy...


http://www.youtube.com/watch?v=4Zg6b6tnzxY&feature=related